Upadły Anioł

Wasza poezja.

Upadły Anioł

Postprzez Dream Slayer » 10 cze 2011, 17:11

Lecąc w dół,
Spoglądam na puste twarze.
Serce rozdarte na pół.
Bóg litości nie okaże.

Skrzydła złamane
Nie mają już sił.
Ręce rozedrgane,
W których Wąż się ongiś wił.

Huk ciszę boleśnie przerywa.
Moje zakrwawione leży ciało.
Ktoś połamane skrzydła wyrywa.
Stało się to, co się stać musiało.

Anioły nie giną.
Wieczny żywot błogosławiony.
I być może to jest ich winą
Że każden Śmierci jest pozbawiony.

Azraelu, przybądź, proszę!
Ciało rozrywane znów i znów.
Z sinych mych ust puste modły wznoszę,
A ty za mnie pacierz zmów.
Obrazek
Avatar użytkownika
Dream Slayer
Renesansowy Obieżyświat
Renesansowy Obieżyświat
 
Posty: 95
Dołączył(a): 29 cze 2010, 13:41
Lokalizacja: Jotunheim

Re: Upadły Anioł

Postprzez Draconia Maleficia » 11 cze 2011, 11:12

Podobało mi się:) co Anioł musiał zrobić, że został tak okrutnie strącony? Tak samo upadają nasze ideały - boleśnie i nieodwracalnie, to, w co tak bardzo chcieliśmy wierzyć znika, rozsypuje się. Anioł jest dla mnie właśnie takim symbolem - nadziei i wszystkiego, co wzniosłe. Tu, w tym utworze, następuje zderzenie z rzeczywistością, ponure i krwawe. Nie ma litości, bo los czy jak tam go zwać, jest okrutny, nie pozwoli człowiekowi zbyt długo wierzyć i marzyć. Tak jak bohater na końcu, w złych momentach, nie miałabym siły na na sensowne słowa, bo gdy dzieje się coś bardzo nieodbrego, mam w głowie wielką, bolesną pustkę.
Pozdrawiam i życzę Weny.
Draconia Maleficia
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 386
Dołączył(a): 08 mar 2010, 00:59
Lokalizacja: Józefów


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron