Koncert

Wasza poezja.

Koncert

Postprzez Rigeric » 24 cze 2012, 01:57

Jeden z dwóch nowych wierszy. Dość pozytywny, co się rzadko zdarza :).


Koncert

nie poznam go po grzmocie
dźwięku bez skali porównawczej
nie wtulę ciepłych uszu w głos strun
przez zęby wyciągających drobinki terkotu

jak dziwna miarodajna nuta
na pięciolinii zmarszczek twojej twarzy zmęczonej
szukam tęsknoty za pięknem

i widzę?
jeden mały ton
śmiech kącika ust konara
błysk oczu sadzawki
na twej twarzy koncert zmysłów
koncert piękniejszy niż smak huku
ciszę głosu
i piękny głos ciszy
letni wieczór
wielkoduszną twą rzęsę
i badawcze spojrzenie

tak wiele mogę dostrzec soczyście zielonych żab
na twych zmęczonych upałem policzkach
tak wiele świerszczy we włosach
matko jedyna najpiękniejsza
grająca najładniej
koncert dla serca?

Rzeszów, 24 czerwca 2012
Oś czasu dla ciała poety zmierza nieubłaganie w prawo, oś czasu dla jego duszy biegnie tylko w dół lub w górę, lecz wiecznie jest młoda...

Poezja nie jest dla poetów.
Poezja jest dla adresatów...
Avatar użytkownika
Rigeric
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 123
Dołączył(a): 11 cze 2012, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów ;).

Re: Koncert

Postprzez Draconia Maleficia » 15 lip 2012, 19:06

Zgadzam się - nie ma piękniejszego koncertu niż ten, który potrafi zagrać Matka Natura, szczególnie w ciepły, letni wieczór :) Przypomina mi się dzieciństwo, gdy niemal do nocy potrafiłam siedzieć na dworze słuchając rechotu żab, cykania świersze, dziwnych, tajemniczych i czasami przerażajacych odgłosów wydawanych przez nocne ptaki :) Do tego dołóżmy jeszcze odurzajacy zapach maciejki pod oknem :) Rozmarzyłam się :) Teraz ciężej jest usłyszeć taki naturalny koncert, zagłuszają go klaksony samochodów, sygnały karetek i huk przejeżdżających pociągów. Dlatego czasem tak dobrze jest wszystko porzucić i wyjechać gdzieś, gdzie można cieszyć się samotnością i ciszą, odpocząć od zgiełku. Twój utwór kojarzy mi się z wakacjami, które dka mnie na szczęście już niedługo. I... gdy będę już w miejscu, do którego się wybieram, wieczorem wyjdę na zewnątrz i wsłucham się w ten niezwykły koncert :)
Pozdrawiam.
Draconia Maleficia
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 386
Dołączył(a): 08 mar 2010, 00:59
Lokalizacja: Józefów

Re: Koncert

Postprzez psota » 20 lip 2012, 12:41

Jestem w małej rozterce i mam nadzieje, że Autor mnie z niej wybawi, pisząc mi o co mu chodziło (prosiłabym prywatnie). Mam na myśli stwierdzenie: "matko jedyna najpiękniejsza" - mianowicie... Czy to jest określenie całkowicie emocjonalne, jak okrzyk zachwytu - to by pasowało do całości zachwytu nad koncertem, czy po prostu chodzi o matkę jako postać, co rzecz jasna bardziej mi pasuje. Potwierdzeniem tezy drugiej są zmarszczki na jej twarzy, rzęsa, policzki. I teza druga w sumie z moim wyjaśnieniem całkowicie mnie przekonuje. Potwierdzenie jej będzie jedynie formalnością. A koncepcja numer trzy to matka natura, która nabyła cech człowieka (policzki, rzęsy).

W jej kontekście jestem przekonana, że nie chodzi Ci o koncert natury, ale koncert życia, którego tłem i odzwierciedleniem jest natura. I w tym ujęciu wydaje mi się to bardzo nowatorskie i piękne. Odzwierciedlenie urody naturalnej i rzeczywistej w magicznej scenerii przyrody. Zerknięcie na życiowe piętno na twarzy przez zwierciadło melodii i harmonii jaką tworzy natura. Bardzo ładne! I bardzo ujmujące!

Koncepcja trzecia - Natura z cechami ludzkimi, która gra dla serca innych. Dosyć ciekawe, ale chyba lekko mija się w poczuciu smaku. Bo gdzież doskonałą natura może babrać się w zmarszczki. A fee...

Poza tym bardzo ładne animizacje i personifikacje.Są obrazowe i takie plastycznie fajne do odbioru. Niemalże je widać. Całość utrzymana jest w spokojnym i sielankowym tonie, co odpowiada założeniu. Brakuje tylko rymów dodających płynności i można by było nucić.

Weny
psota
psota
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 425
Dołączył(a): 11 lut 2008, 21:11
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Koncert

Postprzez shantipriya » 03 sie 2012, 20:02

Oj, Rigu, Rigu, jakie to słodkie!!! :-D O ile znam autora, jemu chodziło o naturę. Już tłumaczę, dlaczego. po pierwsze, w pierwszej strofie mowa jest o dźwięku, którego w dzisiejszych czasach nie jesteśmy w stanie odróżnić od zgiełku miasta. Moim zdaniem, taki dźwięk to nic innego jak dźwięk natury. druga strofa troszeczkę mnie rozwaliła, bo zaburzyła mi odbiór ogółu, ale być może to tylko moje odczucie :-p No a dalej to już tylko opis piękna rzeczonej matki, naszpikowany odniesieniami do natury, co potwierdza moją teorię ;-D Bardzo pięknie personifikujesz, tak jak już moje poprzedniczki stwierdziły obrazy kreowane tu przez ciebie są bardzo plastyczne, wręcz oddziaływują na wyobraźnię. Podsumowując, kolejny piękny, tym bardziej, że sielankowy, co nie zawsze przypada mi do gustu, wiersz. Oby tak dalej, życzę duuuuużo wena i pisz, pisz, pisz i jeszcze raz pisz :-D Pozdrawiam

Shants
shantipriya
Nawiedzony Romantyk
Nawiedzony Romantyk
 
Posty: 54
Dołączył(a): 10 maja 2011, 13:40


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron