Tamta strona czasu (Cykl: Owen Yeates, 2) [SENS,FAN]

Regulamin działu
DRM - dramat
FAN - fantastyka
FAN-N - współczesny świat z elementami fantasy
FAKT - powieść na faktach
HOR - horror
HERO - od zera do bohatera
HIST - powieść historyczna (w stylu Parnickiego)
HUM - humor
KRYM - kryminał
OBYCZ - powieść obyczajowa
PRZYG - powieść przygodowa
POD - podręcznik
POR - poradnik
ROM - romans
SENS - sensacja
S-F - sciecne-fiction

Tamta strona czasu (Cykl: Owen Yeates, 2) [SENS,FAN]

Postprzez Morwena » 22 sty 2010, 23:16

Obrazek

Dębski wybrał bardzo dobrą formułę kontynuacji przygód Owena Yeatsa. Pierwsze strony właściwie z miejsca rzucają w wir wydarzeń, nie dając żadnych wskazówek o początku historii. Dopiero później cofamy się i widzimy akcję aż do punktu książkowego prologu. Powieść można spokojnie czytać bez znajomości pierwszej części, którą ?Tamta strona czasu? umiejscawia raczej w dalszej niż bliższej przeszłości. Odwołania naturalnie występują, ale bez pozbawienia ?Tamtej strony czasu? autonomiczności fabularnej. Mają jednak często charakter autorskiego mrugnięcia okiem, smakowitych rodzynków. Dlatego choćby po to warto trzymać się chronologii.

Mimo iż druga część bazuje na bardzo podobnym schemacie historii jak pierwsza, czyli detektyw kontra wielki spisek, scenariusz jest tu rozegrany lepiej warsztatowo ? spójniejszy, z wyraźnym, unikającym przestojów tempem. Sam wstęp, którego charakter opisałem wyżej, spełnia swą rolę lepiej niż dość leniwy początek części pierwszej. Łatwiej się też utożsamić z bohaterem, który występuje bardziej w roli atakowanego niż atakującego. Mimo wszystko i tak w rezultacie otrzymujemy podobnie poprowadzoną i rozwiązaną fabułę. Poza tym cały plan książkowych szwarccharakterów, podobnie jak w przypadku części pierwszej, również sprawia wrażenie nieco zbyt naiwnego. Ale powtarzając za recenzją ?Tamtej strony świata? ? to na osobistym uroku Owena Yeatsa opiera się książka.

A Yeatsowi z książki na książkę humor się wcale nie stępił ? ba, chyba nawet mamy do czynienia z odwrotną tendencją. Jego komentarze, występujące częściej w przemyśleniach niż w dialogach, nieraz wywoływały mój autentyczny uśmiech. Dębski z jeszcze większym dystansem podchodzi do konwencji, w jakiej tworzy. Poprzez usta książkowych postaci, nawet samego Yeatsa, padają słowa na temat tego, jak postać detektywa-twardziela ma się do rzeczywistości. Wszystko to jednak podane z wielką swobodą, bez dramatów wewnętrznych za to z lekko cynicznym półuśmiechem.

Podsumowując ? ?Tamta strona czasu? jest książka lepszą od poprzedniej części (którą oceniłem pozytywnie), ale z drugiej strony ów postęp przejawia się w drobnym ulepszeniu poszczególnych elementów książki z osobna, nabraniu dystansu do konwencji, nie ma natomiast żadnych przełomów. Nazwałbym tę powieść na swój sposób niezobowiązującą, ale w innym sensie niż zazwyczaj chrzci się tym przymiotnikiem różnorakie czytadła. Dębski nie zobowiązuje nas wymyślnym światem czy karkołomną fabułą. Od razu pokazuje nam się od najlepszej strony gawędziarza, który stroni od inteligenckich spekulacji, nie szczędząc jednak inteligentnych, życiowych uwag. Snuje gangsterską historię i nie eksperymentując, prezentuje się na każdej stronie jak najlepiej potrafi. W związku z czym jest to książka, do której chce się wrócić, mimo świadomości braku jakiekolwiek innowacyjności z jej strony w stosunku do części pierwszej, i szerzej ? całego gatunku kryminałów SF.


Autor: Eugeniusz Dębski
Tytuł: Tamta strona czasu
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 24 Październik 2008
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 344
Cena: 27,99
Seria: Asy polskiej fantastyki
Tom cyklu: 2
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 718
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: Tamta strona czasu (Cykl: Owen Yeates, 2) [SENS,FAN]

Postprzez Morwena » 15 paź 2013, 14:49

Polecam miłośnikom szybkiej akcji w nieco fantastycznym ujęciu.

Na początku podchodziłam do Tamtych stron... jak do jeża, ale jakby na przekór temu właśnie od powieści Dębskiego (co prawda od pierwszego tomu, ale to mniej istotne) obudziła się we mnie mała iskierka sympatii do powieści/filmów sensacyjnych. To naprawdę niezła rozrywka: nie wymaga szalonych przemyśleń, daje odpocząć od emocji, a przy tym jednak trzyma w napięciu.
Ale to napięcie moim zdaniem pozytywne - po prostu chce się poznać ciąg dalszy.
Nie jest jako powieść jakoś szczególnie... zjawiskowa, ale nauczyłam się nie oczekiwać tego od gatunku sensacyjnego i bardzo przyjemnie spędzam dzięki temu czas.

Warto poszukać sensacji choćby minimalnie logicznych i porządnych, nie zwyczajnych wyścigów czy bijatyk. Moje wymagania pod tym kątem spełniają właśnie powieści Dębskiego.
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 718
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15


Powrót do DĘBSKI Eugeniusz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron