Gąsienicostonoga(!)

Moderator: Morwena

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Puchacz » 17 sty 2010, 00:25

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy_
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 861
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Morwena » 17 sty 2010, 00:33

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu.
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 719
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Puchacz » 17 sty 2010, 02:07

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię___
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 861
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Morwena » 17 sty 2010, 02:31

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie?
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 719
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Puchacz » 19 sty 2010, 00:30

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale __
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 861
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Al » 19 sty 2010, 16:40

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale czy choć wiecie za co?
Czy też, zaślepieni nienawiścią umrzecie za nic, bowiem mimo że jestem potworem nie skrzywdziłem was, gdy zabicie wszystkich w wiosce, nie zajęło by mi więcej niż pół nocy - a skoro na wasze życie nie nastaję, to co waliczycie i czego chcecie bronić?
Powoli tworzony chomik z fanfiction - zapraszam: al-collection
Avatar użytkownika
Al
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 584
Dołączył(a): 12 lut 2008, 22:04

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Morwena » 05 lut 2010, 23:15

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale czy choć wiecie za co?
Czy też, zaślepieni nienawiścią umrzecie za nic, bowiem, mimo że jestem potworem nie skrzywdziłem was, gdy zabicie wszystkich w wiosce, nie zajęłoby mi więcej niż pół nocy - a skoro na wasze życie nie nastaję, to o co walczycie i czego chcecie bronić?

Nastaje złowroga cisza, po chwili wieśniacy zaczynają przekrzykiwać się, dysząc z wściekłości. Z wrzawy przebijają się głosy.

WIEŚNIAK TRZECI
Toś ty kusy jest - piekłem znać te gadke!

WIEŚNIAK PIERWSZY
Pędem, bracia, pędem_____
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 719
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Puchacz » 05 lut 2010, 23:43

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale czy choć wiecie za co?
Czy też, zaślepieni nienawiścią umrzecie za nic, bowiem, mimo że jestem potworem nie skrzywdziłem was, gdy zabicie wszystkich w wiosce, nie zajęłoby mi więcej niż pół nocy - a skoro na wasze życie nie nastaję, to o co walczycie i czego chcecie bronić?

Nastaje złowroga cisza, po chwili wieśniacy zaczynają przekrzykiwać się, dysząc z wściekłości. Z wrzawy przebijają się głosy.

WIEŚNIAK TRZECI
Toś ty kusy jest - piekłem znać te gadke!

WIEŚNIAK PIERWSZY
Pędem, bracia, pędem, nim nas pokęsa!

PAN DWORU staje przed WIEŚNIAKIEM PIERWSZYM i z łatwością łamie jego widły. Pozostali zamierają. PAN DWORU wbija pazury w gardło człowieka i rozsarpuje je. Mężczyzna pada martwy na ziemię, krew wypływa z jego ciała.

PAN DWORU
Niechajże zmiłuje się nad wami ten, którego czcicie!
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 861
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Al » 08 lut 2010, 07:57

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale czy choć wiecie za co?
Czy też, zaślepieni nienawiścią umrzecie za nic, bowiem, mimo że jestem potworem nie skrzywdziłem was, gdy zabicie wszystkich w wiosce, nie zajęłoby mi więcej niż pół nocy - a skoro na wasze życie nie nastaję, to o co walczycie i czego chcecie bronić?

Nastaje złowroga cisza, po chwili wieśniacy zaczynają przekrzykiwać się, dysząc z wściekłości. Z wrzawy przebijają się głosy.

WIEŚNIAK TRZECI
Toś ty kusy jest - piekłem znać te gadke!

WIEŚNIAK PIERWSZY
Pędem, bracia, pędem, nim nas pokęsa!

PAN DWORU staje przed WIEŚNIAKIEM PIERWSZYM i z łatwością łamie jego widły. Pozostali zamierają. PAN DWORU wbija pazury w gardło człowieka i rozsarpuje je. Mężczyzna pada martwy na ziemię, krew wypływa z jego ciała.

PAN DWORU
Niechajże zmiłuje się nad wami ten, którego czcicie!
Bwiem ode mnie nie oczekujcie miłosierdzia - mówię wam ja raz jeszcze: odejdzcie w pokoju, a sprawy między nami zostaną zapomniane; zaatakujcie, a uwolnię to co we mnie uśpione drzemie, spuścizna ojców moich.
Jeśli jesteście w stanie pokonać bestię, rodem z koszmarów, drażnijcie mnie, a _____________
Powoli tworzony chomik z fanfiction - zapraszam: al-collection
Avatar użytkownika
Al
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 584
Dołączył(a): 12 lut 2008, 22:04

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Morwena » 09 lut 2010, 20:16

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale czy choć wiecie za co?
Czy też, zaślepieni nienawiścią umrzecie za nic, bowiem, mimo że jestem potworem nie skrzywdziłem was, gdy zabicie wszystkich w wiosce, nie zajęłoby mi więcej niż pół nocy - a skoro na wasze życie nie nastaję, to o co walczycie i czego chcecie bronić?

Nastaje złowroga cisza, po chwili wieśniacy zaczynają przekrzykiwać się, dysząc z wściekłości. Z wrzawy przebijają się głosy.

WIEŚNIAK TRZECI
Toś ty kusy jest - piekłem znać te gadke!

WIEŚNIAK PIERWSZY
Pędem, bracia, pędem, nim nas pokęsa!

PAN DWORU staje przed WIEŚNIAKIEM PIERWSZYM i z łatwością łamie jego widły. Pozostali zamierają. PAN DWORU wbija pazury w gardło człowieka i rozsarpuje je. Mężczyzna pada martwy na ziemię, krew wypływa z jego ciała.


PAN DWORU
Niechajże zmiłuje się nad wami ten, którego czcicie!
Bowiem ode mnie nie oczekujcie miłosierdzia - mówię wam ja raz jeszcze: odejdzcie w pokoju, a sprawy między nami zostaną zapomniane; zaatakujcie, a uwolnię to co we mnie uśpione drzemie, spuścizna ojców moich.
Jeśli jesteście w stanie pokonać bestię, rodem z koszmarów, drażnijcie mnie, a odkryję przed wami uśpioną, mroczną stronę mojego oblicza. Jaka jest wasza odpowiedź, pionki na szachownicy zdrajców?
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 719
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Aratanooniel » 16 gru 2012, 21:20

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale czy choć wiecie za co?
Czy też, zaślepieni nienawiścią umrzecie za nic, bowiem, mimo że jestem potworem nie skrzywdziłem was, gdy zabicie wszystkich w wiosce, nie zajęłoby mi więcej niż pół nocy - a skoro na wasze życie nie nastaję, to o co walczycie i czego chcecie bronić?

Nastaje złowroga cisza, po chwili wieśniacy zaczynają przekrzykiwać się, dysząc z wściekłości. Z wrzawy przebijają się głosy.

WIEŚNIAK TRZECI
Toś ty kusy jest - piekłem znać te gadke!

WIEŚNIAK PIERWSZY
Pędem, bracia, pędem, nim nas pokęsa!

PAN DWORU staje przed WIEŚNIAKIEM PIERWSZYM i z łatwością łamie jego widły. Pozostali zamierają. PAN DWORU wbija pazury w gardło człowieka i rozsarpuje je. Mężczyzna pada martwy na ziemię, krew wypływa z jego ciała.


PAN DWORU
Niechajże zmiłuje się nad wami ten, którego czcicie!
Bowiem ode mnie nie oczekujcie miłosierdzia - mówię wam ja raz jeszcze: odejdzcie w pokoju, a sprawy między nami zostaną zapomniane; zaatakujcie, a uwolnię to co we mnie uśpione drzemie, spuścizna ojców moich.
Jeśli jesteście w stanie pokonać bestię, rodem z koszmarów, drażnijcie mnie, a odkryję przed wami uśpioną, mroczną stronę mojego oblicza. Jaka jest wasza odpowiedź, pionki na szachownicy zdrajców?

WIEŚNIAK DRUGI
Chędożone widły znajdą miejsce w twojej rzyci panocku!
Z mądrości moderatorskich: Oczywiste oczywistości nie istnieją. Zrób facepalm i ruszaj dalej.
Nielusiowe tworki|Nielusiowa zupka|Niela czyta Puella bella
Akcja KDT
Obrazek
Aratanooniel
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 523
Dołączył(a): 01 maja 2009, 13:58
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez psota » 16 gru 2012, 21:45

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale czy choć wiecie za co?
Czy też, zaślepieni nienawiścią umrzecie za nic, bowiem, mimo że jestem potworem nie skrzywdziłem was, gdy zabicie wszystkich w wiosce, nie zajęłoby mi więcej niż pół nocy - a skoro na wasze życie nie nastaję, to o co walczycie i czego chcecie bronić?

Nastaje złowroga cisza, po chwili wieśniacy zaczynają przekrzykiwać się, dysząc z wściekłości. Z wrzawy przebijają się głosy.

WIEŚNIAK TRZECI
Toś ty kusy jest - piekłem znać te gadke!

WIEŚNIAK PIERWSZY
Pędem, bracia, pędem, nim nas pokęsa!

PAN DWORU staje przed WIEŚNIAKIEM PIERWSZYM i z łatwością łamie jego widły. Pozostali zamierają. PAN DWORU wbija pazury w gardło człowieka i rozsarpuje je. Mężczyzna pada martwy na ziemię, krew wypływa z jego ciała.


PAN DWORU
Niechajże zmiłuje się nad wami ten, którego czcicie!
Bowiem ode mnie nie oczekujcie miłosierdzia - mówię wam ja raz jeszcze: odejdzcie w pokoju, a sprawy między nami zostaną zapomniane; zaatakujcie, a uwolnię to co we mnie uśpione drzemie, spuścizna ojców moich.
Jeśli jesteście w stanie pokonać bestię, rodem z koszmarów, drażnijcie mnie, a odkryję przed wami uśpioną, mroczną stronę mojego oblicza. Jaka jest wasza odpowiedź, pionki na szachownicy zdrajców?

WIEŚNIAK DRUGI
Chędożone widły znajdą miejsce w twojej rzyci panocku!

Tłum wieśniaków faluje, miesza się, waha. Co zagorzalsi pną się do przodu, okrzykami dodając sobie werwy. Niepewni balansują stopami, zdolni tylko do potrząsania widłami.

PAN DWORU
Ostatnie ostrzeżenia ku wam kieruję!
Zamaszyście wyciąga przed siebie dłoń. Rozwścieczony WIEŚNIAK DRUGI zatrzymuje się wpół drogi.
Czy w marną szmatkę się obrócicie - wskazuje martwe ciało nieopodal, czy _____
psota
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 425
Dołączył(a): 11 lut 2008, 21:11
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Rigeric » 17 gru 2012, 03:09

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale czy choć wiecie za co?
Czy też, zaślepieni nienawiścią umrzecie za nic, bowiem, mimo że jestem potworem nie skrzywdziłem was, gdy zabicie wszystkich w wiosce, nie zajęłoby mi więcej niż pół nocy - a skoro na wasze życie nie nastaję, to o co walczycie i czego chcecie bronić?

Nastaje złowroga cisza, po chwili wieśniacy zaczynają przekrzykiwać się, dysząc z wściekłości. Z wrzawy przebijają się głosy.

WIEŚNIAK TRZECI
Toś ty kusy jest - piekłem znać te gadke!

WIEŚNIAK PIERWSZY
Pędem, bracia, pędem, nim nas pokęsa!

PAN DWORU staje przed WIEŚNIAKIEM PIERWSZYM i z łatwością łamie jego widły. Pozostali zamierają. PAN DWORU wbija pazury w gardło człowieka i rozsarpuje je. Mężczyzna pada martwy na ziemię, krew wypływa z jego ciała.


PAN DWORU
Niechajże zmiłuje się nad wami ten, którego czcicie!
Bowiem ode mnie nie oczekujcie miłosierdzia - mówię wam ja raz jeszcze: odejdzcie w pokoju, a sprawy między nami zostaną zapomniane; zaatakujcie, a uwolnię to co we mnie uśpione drzemie, spuścizna ojców moich.
Jeśli jesteście w stanie pokonać bestię, rodem z koszmarów, drażnijcie mnie, a odkryję przed wami uśpioną, mroczną stronę mojego oblicza. Jaka jest wasza odpowiedź, pionki na szachownicy zdrajców?

WIEŚNIAK DRUGI
Chędożone widły znajdą miejsce w twojej rzyci panocku!

Tłum wieśniaków faluje, miesza się, waha. Co zagorzalsi pną się do przodu, okrzykami dodając sobie werwy. Niepewni balansują stopami, zdolni tylko do potrząsania widłami.

PAN DWORU
Ostatnie ostrzeżenia ku wam kieruję!
Zamaszyście wyciąga przed siebie dłoń. Rozwścieczony WIEŚNIAK DRUGI zatrzymuje się wpół drogi.
Czy w marną szmatkę się obrócicie - wskazuje martwe ciało nieopodal - czy życie swe zachowacie i zejdziecie mi z oczu w pokoju ty zdecyduj, który byłeś jeszcze przed sekundą tak mężny, a teraz stoisz i pewnie nie potrafisz się przekonać, że jesteś słaby wraz z całą swoją watahą zbójców i plugawców, którzy serca nie mają dla sprawiedliwego. Ja mam całą wieczność, ty czas skończony; prędzej, czy później umrzesz.
Oś czasu dla ciała poety zmierza nieubłaganie w prawo, oś czasu dla jego duszy biegnie tylko w dół lub w górę, lecz wiecznie jest młoda...

Poezja nie jest dla poetów.
Poezja jest dla adresatów...
Avatar użytkownika
Rigeric
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 122
Dołączył(a): 11 cze 2012, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów ;).

Re: Gąsienicostonoga(!)

Postprzez Morwena » 25 lip 2013, 12:22

Przed DWORWEM stoi tłum wieśniaków z pochodniami, widłami i różną bronią. Panuje hałas i zamieszanie. Nikt nie zauważa kilku zamożnie wyglądających mężczyzn, stojących w oddali i uważnie obserwujących całą scenę.

WIEŚNIAK PIERWSZY
Umrze, za wsze skutki, co je płodził! Przez lutności krwi mu utoczem! Za widły, bracia, na zamek!

WIEŚNIAK DRUGI
Natemieście! Jestli uźrzy który marę, niech ogniem ją osmali!

WIESNIAK TRZECI
Kołki, kołki - nimi serce pomiotowi diabelskiemu przebijem!

Do krzyków dołączają pozostali wieśniacy. Próbują sforsować wrota Dworu. Znikąd pojawia się PAN DWORU, staje kilka metrów od wieśniaków.

WIEŚNIAK DRUGI
Odwraca się i zauważa PANA DWORU.
Dzirżę widły ji wemknę je w serce potwora!
Rusza do ataku.
Maryja mię w boju od złego ustrzeże ji nie da krwie wydrzeć.

PAN DWORU obserwuje mężczyzn stojących w oddali. Naciera na niego horda wieśniaków. PAN DWORU skacze i staje na widłach jednego z nich.

PAN DWORU
Czy uczyniłem wam coś złego, że nastajecie teraz na moje życie? Nie oczekuję odpowiedzi, znam ją. Umrzecie dziś, ale czy choć wiecie za co?
Czy też, zaślepieni nienawiścią umrzecie za nic, bowiem, mimo że jestem potworem nie skrzywdziłem was, gdy zabicie wszystkich w wiosce, nie zajęłoby mi więcej niż pół nocy - a skoro na wasze życie nie nastaję, to o co walczycie i czego chcecie bronić?

Nastaje złowroga cisza, po chwili wieśniacy zaczynają przekrzykiwać się, dysząc z wściekłości. Z wrzawy przebijają się głosy.

WIEŚNIAK TRZECI
Toś ty kusy jest - piekłem znać te gadke!

WIEŚNIAK PIERWSZY
Pędem, bracia, pędem, nim nas pokęsa!

PAN DWORU staje przed WIEŚNIAKIEM PIERWSZYM i z łatwością łamie jego widły. Pozostali zamierają. PAN DWORU wbija pazury w gardło człowieka i rozsarpuje je. Mężczyzna pada martwy na ziemię, krew wypływa z jego ciała.


PAN DWORU
Niechajże zmiłuje się nad wami ten, którego czcicie!
Bowiem ode mnie nie oczekujcie miłosierdzia - mówię wam ja raz jeszcze: odejdzcie w pokoju, a sprawy między nami zostaną zapomniane; zaatakujcie, a uwolnię to co we mnie uśpione drzemie, spuścizna ojców moich.
Jeśli jesteście w stanie pokonać bestię, rodem z koszmarów, drażnijcie mnie, a odkryję przed wami uśpioną, mroczną stronę mojego oblicza. Jaka jest wasza odpowiedź, pionki na szachownicy zdrajców?

WIEŚNIAK DRUGI
Chędożone widły znajdą miejsce w twojej rzyci panocku!

Tłum wieśniaków faluje, miesza się, waha. Co zagorzalsi pną się do przodu, okrzykami dodając sobie werwy. Niepewni balansują stopami, zdolni tylko do potrząsania widłami.

PAN DWORU
Ostatnie ostrzeżenia ku wam kieruję!
Zamaszyście wyciąga przed siebie dłoń. Rozwścieczony WIEŚNIAK DRUGI zatrzymuje się wpół drogi.
Czy w marną szmatkę się obrócicie - wskazuje martwe ciało nieopodal - czy życie swe zachowacie i zejdziecie mi z oczu w pokoju ty zdecyduj, który byłeś jeszcze przed sekundą tak mężny, a teraz stoisz i pewnie nie potrafisz się przekonać, że jesteś słaby wraz z całą swoją watahą zbójców i plugawców, którzy serca nie mają dla sprawiedliwego. Ja mam całą wieczność, ty czas skończony; prędzej, czy później umrzesz.

WIEŚNIAK TRZECI
Trzęsie się ze strachu i łamliwym głosem woła:
Prowadzić plebana!

Tłum mruczy z aprobatą i powoli się rozstępuje. Majestatycznym krokiem wyłania się z pospólstwa PLEBAN z kropielnicą odziany w fioletowy ornat.

PLEBAN
Ma bielmo na oczach, jest ślepy. Prowadzi go mały ministrant.
Ach, to ty, czuję twą mroczną_______
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 719
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Poprzednia strona

Powrót do Teatr

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron