Zima pełni księżyca [KRYM]

Moderator: Orlando

Zima pełni księżyca [KRYM]

Postprzez Iliana » 26 gru 2011, 19:06

Steve Hamilton
?Zima pełni księżyca?
Obrazek


Alex McKnight, były policjant i od czasu do czasu prywatny detektyw, mieszka w myśliwskiej chacie nieopodal miasteczka w Michigan, gdzie zaszył się po pewnej nocy sprzed lat. Nocy krwi i szaleństwa, o której nie potrafi zapomnieć nawet wśród cichych, zasypanych śniegiem lasów. Ale przemoc znowu wdziera się w ten spokojny świat wraz ze zniknięciem dziewczyny, którą Alex usiłował chronić przed jej agresywnym chłopakiem. Kto porwał Dorothya Kto włamał się do chaty Alexaa Kto krąży wokół niegoa Kto go śledzia Odpowiedź kryje się na skutym lodem pustkowiu, gdzie już wkrótce Alex stoczy samotną walkę o życie.


Autor: Steve Hamilton
Tytuł: Zima pełni księżyca
Wydawnictwo: AMBER
Ilość stron: 238
Obrazek
Avatar użytkownika
Iliana
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 219
Dołączył(a): 22 sie 2009, 23:20

Re: Zima pełni księżyca [KRYM]

Postprzez Iliana » 26 gru 2011, 19:09

Moja recenzja (można ją również znaleźć na blogu recenzje-iliany.blogspot.com)


?Doskonale poprowadzona intryga, ironiczne poczucie humoru, pełnokrwiści bohaterowie i akcja, która nie zwalnia ani na chwilę? pisze o książce Kirkus Reviews. Odnoszę wrażenie, że osoba pisząca te słowa nie czytała nigdy książki, w której intryga goni intrygę, ani takiej, gdzie bohaterowie mają jakiekolwiek pojęcie o ironicznym poczuciu humoru.

Soo Michigan jak i Soo Canada, to dwa przygraniczne miasteczka w USA i Kanadzie, w których toczy się akcja książki. Ze względu na to, iż znajdują się one na północy, zasypane są niesamowitą ilością śniegu. Myślę, że miasteczka te mają niezaprzeczalny urok, jednak autor nie pokusił się o ukazanie go na stronach swojej powieści. Z jego opisu poznajemy je raczej jako niewielkie mieściny, w których jest budynek policji, sąd, kilka barów i domki głównego bohatera? Wszechobecny śnieg na okrągło pada i zasypuje podjazdy i ulice. W lasach, które otaczają cały teren są szlaki dla skuterów, po których co i rusz przejeżdżają turyści. Autor chyba zdecydował się na zminimalizowanie opisów miejsc, w których przebywa nasz bohater.

Historia rozpoczyna się na boisku do hokeja, na którym liga ?trzydzieści plus? rozgrywa mecz. Główny bohater, Alex McKnight, zgodził się zagrać w zastępstwie na pozycji bramkarza. To właśnie podczas tego meczu poznaje mężczyznę, z którym będzie miał do czynienia prawie do samego końca powieści. Lonnie Bruckman jest bardzo ambitny, arogancki i agresywny. Jego zamiłowanie do narkotyków sprowadza nie lada kłopoty na niego, jego dziewczynę Dorothy, jego przyjaciól, a także Alexa. Po meczu wystraszona dziewczyna przychodzi do Alexa z prośbą o pomoc, jednak następnego ranka znika z jednej z jego chat, w której ją ulokował. Co gorsza, mieszkanie jest w stanie totalnego nieładu, co definitywnie wskazuje na porwanie. Nasz bohater odczuwa wyrzuty sumienia przez to, że okazał się niekompetentny, dlatego też za wszelką cenę chce znaleźć dziewczynę. Pytanie brzmi czy mu się to uda?

Jeśli zaś chodzi o bohatera, jest nim były policjant i od czasu do czasu prywatny detektyw, Alex McKnight. Osobiście uważam, że nazywanie go detektywem jest wręcz bluźnierstwem. Czterdziestoośmioletni mężczyzna, który nie potrafi zapomnieć o nocy sprzed lat, gdy zginął jego partner, ciągle nawiedzony koszmarami i wspomnieniami, nadal odczuwa strach. To jest jedyna osoba w całej książce, której po prostu nie mogłam znieść. Jest ciapowaty, czasem nierozgarnięty i ma niesamowitą wolę życia i szczęście. Jest nad wyraz denerwujący i irytujący. Potrafi dostrzec swoje błędy, ale jakoś niewiele pożytku z tego wynosi? I tak samo jak szef policji Maven uważam, że jest ?najtępszym człowiekiem na całej planecie?. Chociaż trzeba przyznać, że nawet on okazał się lepszy niż dwóch tajniaków, którzy również pojawiają się w tej książce.

Wszystkie inne postaci występujące w powieści okazały się być niewystarczająco opisane. Mamy tutaj pracujących w kasynach Indian, którzy mają problem z alkoholem, Vinniego, najlepszego przyjaciela Alexa, który również jest Indianinem, ale on tak dla kontrastu nie pije, grupę młodych hokeistów lubiących narkotyki, barmana, kilku policjantów, tajniaków, jednego w miarę rozgarniętego detektywa i niewiadomo skąd rosyjskich zbirów i ich szefa?

Tak więc mogę powiedzieć z ręką na sercu, że książka mi się nie podobała, ale to jest moja osobista ocena i wierzę, że znajdą się ludzie, którym to się może podobać. Ja do nich nie należę i cieszę się, że moje upodobania nie są tak? niskie.

Na domiar złego występuje tu narracja pierwszoosobowa, więc historię poznajemy z perspektywy Alexa. I chociaż go nie polubiłam, to było kilka miejsc, gdzie się z nim zgadzałam? Szczególnie, kiedy ganił siebie za własną niekompetencję.

Zawiodłam się na tej książce. W bibliotece, czytając opis zamieszczony na okładce, byłam pewna, że ta powieść jest interesująca i wciągnie mnie tak samo jak inne kryminały. Sama postać detektywa, który jest prześladowany strachem, który wciąż rozpamiętuje noc, gdy zginął jego partner, wydawała się pociągająca i intrygująca. To, co znalazłam na stronach książki było zwyczajną podróbką prawdziwych detektywów, kimś, kto nie potrafi zając się prostą sprawą: ochroną dziewczyny.
Obrazek
Avatar użytkownika
Iliana
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 219
Dołączył(a): 22 sie 2009, 23:20


Powrót do Biblioteka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron