Mechanizm serca [FAN-N/OBYCZ]

Moderator: Orlando

Mechanizm serca [FAN-N/OBYCZ]

Postprzez Szitzu » 18 maja 2012, 21:22

Obrazek


W najzimniejszy dzień w dziejach świata, 17 kwietnia 1874, w Edynburgu rodzi się Jack. Chłopiec ma zamarznięte serce. By przeżył, ekscentryczna doktor Madeleine wszczepia mu mechanizm zegara z kukułką. Jackowi nie wolno się tylko zakochać, bo wówczas jego serce pęknie na zawsze. Ale nie da się żyć bez miłości... Delikatnie zabawna, imponująca wyobraźnią, mądra i czuła bajka ? nie bajka o wielkich uczuciach, nietolerancji, zazdrości i psikusach losu, na które czasem pomaga... koktajl z łez.



Autor: Mathias Malzieu
Tytuł oryginalny: La Mecanique Du Coeur
Język oryginalny: Francuski
Tłumaczenie: Magdalena Krzyżosiak
Data wydania: 2010
Wydawnictwo: Świat Książki
Okładka: Twarda
Liczba stron: 168
Format: 200 x 125 mm
Cena rynkowa: 24.90 zł

Oczywiście nie jest tak, że n i c nie boli, bywa że d o s y ć boli. Ale nie boli s t r a s z n i e.

Haruki Murakami
Avatar użytkownika
Szitzu
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 118
Dołączył(a): 12 gru 2010, 20:06

Re: Mechanizm serca [FAN-N/OBYCZ]

Postprzez Szitzu » 21 maja 2012, 22:26

Zamknij oczy. Po prostu zmruż powieki. Oddychaj spokojnie, nie plącz się w duszy. Nie wymyślaj dziwnych sytuacji. Po prostu posłuchaj. Tego cichutkiego, wręcz nieśmiałego tykania. Tik-tak, tik-tak, tik-tak.. Słyszysz je dobrze? Staraj się na nim koncentrować. Za nic nie pozwól by uciekło od Twoich uszu.

W domu wysiadło Ci ogrzewanie. Poczuj zimno na palcach, policzkach, nosie. Pozwól by Twoje otoczenie uległo ochłodzeniu. Tykanie zamiera, prawda? Robi się coraz cichsze. Bardziej niemrawe. Ale jest. Ciągle Ci towarzyszy.

A teraz ułóż swoją dłoń na wysokości serca. Nie ma dudnienia, nie ma bicia. Ale jest nieustanne tykanie. Potrafisz sobie wyobrazić? Moment, w którym to nieznośne wręcz tykanie budzi Cię ze snu? Ale jednak, to dzięki temu żyjesz.

Teraz słowo "zegar" nabiera nowego znaczenia. Wiesz o tym doskonale. Bo czujesz to całym sobą. Dziękujesz za to, że żyjesz, a jednocześnie przeklinasz swoją opiekunkę za uratowania Twojego żałosnego życia. To takie sprzeczne. Bo jednocześnie masz ochotę dać jej nagrodę i spalić na stosie za to co zrobiła.

Z jednej strony, naprawiła Cię. Z drugiej uczyniła przeklętego.

A teraz dodaj do tego wszystkiego jeszcze jeden fakt.

Nigdy nie będziesz mógł kochać.

Oczywiście nie jest tak, że n i c nie boli, bywa że d o s y ć boli. Ale nie boli s t r a s z n i e.

Haruki Murakami
Avatar użytkownika
Szitzu
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 118
Dołączył(a): 12 gru 2010, 20:06


Powrót do Biblioteka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron