Poczwarka [OBYCZ/DRM]

Moderator: Orlando

Poczwarka [OBYCZ/DRM]

Postprzez Szitzu » 20 maja 2012, 18:40

Obrazek


Adam i Ewa to młode, zamożne, wykształcone małżeństwo. Spełnieniem ich ambicji i planów na przyszłość ma stać się dziecko. Jednak jego narodziny okazują się ruiną, nie realizacją marzeń: dziewczynka ma zespół Downa w wyjątkowo ciężkiej postaci. Ewa - poprzez instynktowne poświęcenie - uczy się akceptować córkę, choć nie jest w stanie dotrzeć do jej świata. Adam, którego zawiedzione nadzieje zamieniły się w odrzucenie, coraz bardziej oddala się od rodziny. Nie ma pojęcia, że Marysia-Myszka - niezdolna do wypowiedzenia poprawnego zdania i wykonania sensownej w ludzkich oczach czynności - zrywa jabłka z rajskiego drzewa i rozmawia z Bogiem. Czy zdarzy się coś, co otworzy zatrzaśnięte między nimi drzwi? Być może klucz znajduje się w przeszłości...



Autor: Dorota Terakowska
Data wydania: 2001
Wydawnictwo: Literackie
Okładka: Miękka
Liczba stron: 328
Format: 120 x 200 mm
Cena rynkowa: 34.90 zł

Oczywiście nie jest tak, że n i c nie boli, bywa że d o s y ć boli. Ale nie boli s t r a s z n i e.

Haruki Murakami
Avatar użytkownika
Szitzu
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 118
Dołączył(a): 12 gru 2010, 20:06

Re: Poczwarka [OBYCZ/DRM]

Postprzez Szitzu » 21 maja 2012, 22:08

Bardzo łatwo mieć wygodne życie, prawda? Życie, które nie wymaga większych poświęceń. Nie, Ty jesteś normalny, możesz żyć wśród rówieśników, być szczęśliwym. A zastanawiałeś się kiedyś co to znaczy być chorym? Mieć swoją własną rzeczywistość? Nie wiedzieć, że robi się źle? Po prostu nie wiedzieć, że otaczający Cię świat, cały świat łącznie z Twoim ojcem Cię nie akceptuje? A matka, ledwo co wytrzymuje, mimo tak wielkich starań?

Tak trudno sobie wyobrazić ludzi mających zespół Downa i czujących tak jak my wszyscy. My, którzy jesteśmy zdrowi. Bo to po prostu.. dziwne? Niewłaściwe?

Ty cholerny egoisto! Tak, właśnie tak! Ty. Dlaczego myślisz o tych wszystkich ludziach, jak o ludziach złych? Osobach, które nie powinny pokazywać się w parku, na ulicy, w autobusie? Czym Ci przeszkadzają? Wyglądem? Bo nie odpowiadają Twoim "standardom"? Bo po prostu czujesz do nich odrazę? Przyznaj się na wstępie. Po prostu odrzuca Cię od takich ludzi.

A teraz wyobraź sobie, że rodzi Ci się chore dziecko. Dziecko naznaczone skazą. Czy dalej byłbyś tak negatywnie nastawiony? Dalej mógłbyś być tak nieprzyjemny? Jak wiele słyszy się o braku szacunku dla takich osób? A przecież one są wrażliwsze niż my. O wiele wrażliwsze. Przywiązują się do człowieka. Potrzebują opieki, własnego bohatera, który im pomoże.

Popełniasz błąd za błędem. Ale jednak w pewnym momencie dociera do Ciebie, że nie tak powinieneś postępować. Że to tylko dziecko. Dziecko, które wymaga uwagi i czułości. Jak każde inne.

Wczuj się w rolę Adama, który zauważa to za późno. O wiele za późno. Za późno na wybaczenie, na poznanie własnego dziecka, na to by ono pokochało go. I staraj się żyć z tym dalej. Że nie potrafiłeś zaufać, że nie potrafiłeś sprzeciwić się światu, pokazać, że jesteś silny. Że tylko uciekałeś.

Chcesz tego? Chcesz wiecznego uczucia, że to Ty powinieneś wspierać to dziecko razem z tą drugą osobą, osobą ukochaną. Że to Ty powinieneś być na miejscu jakiejś obcej kobiety, która chciała po prostu pomóc?

Oczywiście nie jest tak, że n i c nie boli, bywa że d o s y ć boli. Ale nie boli s t r a s z n i e.

Haruki Murakami
Avatar użytkownika
Szitzu
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 118
Dołączył(a): 12 gru 2010, 20:06


Powrót do Biblioteka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron