Twarz co widziała wszystkie końce świata

Moderator: Orlando

Twarz co widziała wszystkie końce świata

Postprzez Orlando » 19 lip 2012, 21:00

Obrazek

Tytuł: Twarz co widziała wszystkie końce świata
Autor: Oscar Wilde
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy , Kwiecień 2011
ISBN: 978-83-06-03302-1
Liczba stron: 440
Wymiary: 158 x 247 mm

"Oscar Wilde żył tak, jak gdyby życie było jeszcze jednym utworem do napisania. Budował je jak utwór, poddawał całe tej samej idei, która przenikała jego eseje, bajki czy komedie. Z całym swym estetyzmem i pozorną zabawą w paradoksy był Wilde w gruncie rzeczy nieustępliwym moralistą", pisał Juliusz Żuławski. Dostajemy tu Oscara Wilde'a jako autora dziwacznych opowiadań, ze Zbrodnią Artura Saville'a, Upiorem z Canterville przede wszystkim, wzruszających bajek, jak Szczęśliwy książę, Słowik i róża czy Rybak i jego dusza, zgrabnych poemacików prozą, wśród których Artysta, Ten, który czynił dobrze czy Dom Sądu. Jako autora esejów wreszcie, najmniej znanych, a stanowiących niewątpliwie najważniejszą, najdoskonalszą i najpełniejszą część jego twórczości. Eseje są kluczem do rozumienia pisarstwa Wilde'a, do wniknięcia w jego pogląd na świat. Oprócz znakomitego Krytyka jako artysty, stanowiącego manifest literacki i filozoficzne credo Wilde'a, tom zawiera nieznany dotąd w Polsce słynny szkic Narodziny krytyki historycznej. Całość podana w pięknej szacie graficznej, ilustrowana.
nie wahać się opowiadać historii których nikt nie wysłucha

    "Wszystko wszędzie"
    Julia Hartwig
Avatar użytkownika
Orlando
Bibliotekarz
Bibliotekarz
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 145
Dołączył(a): 13 mar 2008, 09:32

Re: Twarz co widziała wszystkie końce świata

Postprzez Orlando » 19 lip 2012, 21:03

Uwielbiam Oscara Wilde?a. Wielbię go za jego wybitny intelekt, rzadkie oczytanie, wnikliwą analizę psychologiczną postaci oraz złośliwość.
?Twarz co widziała wszystkie końce świata? to kompilacja w zasadzie nieznanych opowiadań, bajek, poematów prozą oraz esejów. Trudno mi wybrać kilka przykładów, gdyż zachwyca mnie każde zdanie napisane przez tego artystę, ale spróbuję ograniczyć się do trzech przykładów.
Opowiadanie pt. ?Zbrodnia lorda Artura Savile?a? to doskonała historia z dreszczykiem oraz morałem. Nasz bohater, bywalec salonów wiedzie spokojne, szczęśliwe życie jak przystało na młodego angielskiego dżentelmena. Jest zamorzony, ma zarezerwowany wygodny fotel w klubie i piękną narzeczoną. Pewnego dnia bawiąc u swojej znajomej na kolacji spotyka chiromantę, który zgodnie z najnowszą modą na życzenie gospodyni wróży zebranym. Spojrzawszy na dłoń lorda Artura blednie i rzuca kilka zdawkowych uwag. Nasz bohater jednak nie daje się zwieść i żąda wyjaśnień. Wtedy chiromanta odprowadza go na bok i ujawnia straszliwą prawdę ? zabije człowieka. Lord Artur jest zrozpaczony. Miał się żenić, zaczynać nowe życie, a tu zawisło nad nim fatum. I wtedy wpada na genialny pomysł, jeśli spełni swój obowiązek i dokona przeznaczonej mu zbrodni, będzie mógł z czystym sumieniem wejść w związek małżeński. Natychmiast sporządza listę najbliższych krewnych i zastanawia się kogo by tu zabić. Niestety mimo sprytnych (i zabawnych) pomysł nie udaje mu się zgładzić kolejnych kandydatów. Na szczęście, gdy zrozpaczony krąży po nocnym Londynie spotyka na moście człowieka, który zniszczył mu życie i w nagłym przypływie szaleństwa wrzuca go do rzeki. Tego doświadczenia biedy chiromanta oczywiście nie przeżywa. Wtedy lord Artur poślubia swoją wybrankę z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Nie muszę chyba dodawać, iż nasz chiromanta był w pełni świadomym swej niegodziwości oszustem wyłudzającym pieniądze od naiwniaków. Cóż, w tym przypadku chyba trochę przedobrzył.
Bajki ?Urodziny infantki? nie będę streszczać, gdyż myślę że wystarczy jeśli zacytuję jej koniec. ?Na przyszłość rozporządźcie, by ci, co się ze mną bawią, nie mieli serc!? ? Czyż to nie jest piękne?
Ale najwspanialsze ze wszystkiego są eseje, ukazujące pełnię oczytania, inteligencję i ostrość myśli autora. W pierwszym z nich Wilde opisuje ?Krytyka jako artystę?, w drugim przestawia ?Portret pana W.H.?, a w trzecim streszcza ?Narodziny krytyki historycznej?. Wszystkie trzy są niezwykle interesujące, głębokie i warte uważnego przeczytania, ale ja skupię tu na ?Portrecie pana W.H.? ? tajemniczym adresacie sonetów Szekspira. Esej jest utrzymany w tonie literackim, a jego centralnym punktem jest tajemnica, która zmienia życie każdego kto ją pozna. Oczywiście w tekście tym dość mocno uwidaczniają się homoseksualne tendencja autora, ale są one pokazane w sposób tak subtelny i elegancki, iż jawią się jedynie jako coś pięknego. Esej ten ma w sobie coś zachwycającego i na długo zapada w pamięć. Porusza i hipnotyzuje zarazem. I nie wiem czy to zasługa enigmatyczności szesnastowiecznego dramaturga, czy niezwykłego nastroju jaki stworzył Wilde.
?Twarz co widziała wszystkie końce świata? to wspaniała książka pozwalająca poznać czytelnikom nieco innego Oscara Wilde?a, choć wciąż niezwykle spostrzegawczego i ironicznego. Jej różnorodność i bogactwo z pewnością zaspokoją nawet najbardziej wybrednego czytelnika.
Naprawdę nie rozumiem dlaczego Wilde jest u nas tak mało czytany i wznawiany. Jego talent pisarski, błyskotliwość i pomysłowość sprawiły, iż czego się dotknął ?zamieniało się w doskonałą literaturę?.
Rozumiem też dlaczego, kto go poznał, ten musiał się w nim zakochać ;-)
Warto czytać Wilde?a.
Dla przyjemności, ale także po to by poszerzyć nieco własne horyzonty. Polecam!
Gorąco polecam!

A na koniec jeszcze jeden cytat ukazujący przewrotność autora:
?Ach, nie mów, że się ze mną zgadzasz. Ilekroć ludzie zgadzają się ze mną, czuję, że się mylę?.
nie wahać się opowiadać historii których nikt nie wysłucha

    "Wszystko wszędzie"
    Julia Hartwig
Avatar użytkownika
Orlando
Bibliotekarz
Bibliotekarz
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 145
Dołączył(a): 13 mar 2008, 09:32


Powrót do Biblioteka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron